piątek, 1 lutego 2013

~ PROLOGUE

Roxanne w tle

Ciężkie oddechy, klubowa muzyka, dzikie tańce, lejący się alkohol i masa przystojniaków. Właśnie teraz wraz z jednym tańczyłam. Za duża dawka alkoholu oraz narkotyków wdała mi się już w krew i popłynęła aż do wybrzeży mózgu.
Chłopak w pewnym momencie złapał mnie za tyłek. Zaśmiałam się tylko i pociągnęłam chłopaka do jednej z kabin w klubie. Oplotłam rękami jego szyję i chłopak wpił się w moje czerwone usta. Całowaliśmy się dosyć długo. Na szczęście do niczego nie doszło. Szybko się ocknęłam, mimo, że trzeźwa już nie byłam. Wraz z przyjaciółmi udaliśmy się na postój taksówek i wsiedliśmy do jednej taksówki. Odprowadzili mnie wszyscy do domu i runęłam od razu jak długa na łóżko...